Studiuję Turkologię na jednym z najlepszych uniwersytetów w Polsce. Kocham Turcję i język turecki. Dlaczego? Bo Turcja ma fantastyczną kulturę, wspaniały klimat, gościnnych mieszkańców i wspólną z Polską historię, bo Turcji zawdzięczamy: "taboret", "tulipany", "buzdygan", "arbuza" i "bakalie", "turban", "tytoń", "dywan", "kotarę", "kawior" i "chałwę", "bazar", "szarańczę", a nawet "karalucha". Przez kilka wieków mieliśmy wspólną granicę, prowadząc wymianę handlową oraz wojny. Poszedłem na Turkologię, by nie stracić kontaktów z Turcją. 


W trakcie studiów:
Rekrutacja na Turkologię ma formę konkursu świadectw dojrzałości. Priorytetowo traktuje się przedmioty humanistyczne. Z resztą same studia mają właśnie taki profil. Dominuje historia i nauki społeczne. Wszyscy studenci od samego początku przechodzą intensywny kurs języka tureckiego. Idea jest taka, by absolwent Turkologii posługiwał się językiem tureckim na bardzo wysokim poziomie. Jest to możliwe, lecz wymaga dużo pracy i samodyscypliny. Studia licencjackie trwają tradycyjnie trzy lata. Ich absolwenci mają możliwość kontynuowania nauki na dwuletnich studiach magisterskich. Tutaj także obowiązuje konkurs. Oceniane są średnie na dyplomie i wiedza kandydatów. Nie nauczyłem się siedzenia po turecku (bo to umiałem już wcześniej) ani robienia kebabów. Skupiłem się na rzeczach znacznie poważniejszych. Jako student Turkologii zacząłem poznawać kraj Allaha zgłębiając jego historię i ucząc się języka tureckiego. Pomogło mi to później, gdy brałem udział w programie wymiany studenckiej. Pojechałem nad Bosfor i przełamałem barierę językową. Po powrocie odbyłem praktyki i staże w instytucjach promujących kulturę turecką w Polsce. Uczelnia zaoferowała mi także stypendium naukowe, gdyż pozwalała mi na to moja wysoka średnia. Ucząc się historii Turcji, poznałem także obyczaje i tradycje tego niezwykłego kraju. Dano mi również szansę odkrycia bogactwa przyrody tureckiej. Środowisko naturalne tego kraju jest niezwykle różnorodne, dlatego właśnie Turcja przyciąga turystów. Turkologia pozwoliła mi bardziej otworzyć się na odmienną kulturę. W kontaktach z Turkami stałem się tacy jak oni, bardzo spontaniczny i przyjacielski. Na tych studiach zakosztowałem także translatologii. Sprawdziłem się w roli tłumacza. Uczyłem się przekładania tekstów pisanych i mówionych z tureckiego na polski i na angielski. Zapewniam, że to dość skomplikowane. Największą wartością Turkologii jest jej moc wzbogacania człowieka. Dzięki niej poznałem szmat świata, zdobyłem garść cennych umiejętności, rozwinąłem się pod każdym względem. Zachęcam niezdecydowanych do posmakowania Turkologii, a zdecydowanym gorąco ją polecam i życzę powodzenia. 
 
Po studiach:
Masz wiele możliwości. Możesz zostać na uczelni i przybliżać wiedzę o Turcji swoim podopiecznym. Możesz współpracować z różnymi firmami albo promować Turcję prowadząc ciekawe projekty dla ośrodków krzewiących kulturę. Możesz zostać tłumaczem. Masz szansę sprawdzić się w roli eksperta i występować w programach telewizyjnych poświęconych zagadnieniom gospodarczym, politycznym, czy też kulturalnym Azji Mniejszej, w tym szczególnie Turcji. Z twoich usług na pewno chętnie skorzystają organizacje pozarządowe pomagające potrzebującym w różnych rejonach świata. Jako absolwent Turkologii dasz sobie radę na rynku pracy, niezależnie od tego, gdzie zostaniesz zatrudniony.

Komentarze obsługiwane przez CComment